Dlaczego mówię “Nie dla ACTA”

ACTA jest chyba najpopularniejszym hasłem w polskiej Sieci w ostatnich dniach. Myślę, że na fali protestu światowej społeczności przeciw amerykańskim propozycjom legislacyjnym SOPA/PIPA, który przyniósł oczekiwane rezultaty, do nas samych dotarła potrzeba zrobienia czegoś podobnego. Bo okazuje się, że w bardzo dziwnym stylu, bez szerszego informowania opinii publicznej i konsultacji z branżą internetową, polski rząd próbuje zaserwować nam niezły “pasztet”. Oczywiście wszystko odbywa się pod płaszczykiem ochrony praw własności intelektualnej i walki z piractwem ale gdy zagłębić się w temat, to prawda jest zupełnie inna.
Dla tych, którzy nie wiedzą bliżej, czym jest ACTA sugeruję zapoznanie się z artykułem ACTA – co trzeba wiedzieć o antypirackim pakcie. Dlaczego więc mam tak ogromne obiekcje przeciw temu prawu? Przede wszystkim bardzo nie podoba mi się styl uchwalania tego prawa: pełna wersja dokumentu ACTA została upubliczniona… w połowie ubiegłego tygodnia, a toczące się od dawna rozmowy i negocjacje były tajne! Dodatkowo do rozmów nie zaproszono ani WTO, ani WIPO – a są to światowe organizacje związane z obrotem handlowym i ochroną praw własności intelektualnej właśnie. Istnieją też poważne wątpliwości, czy ACTA jest zgodne z prawem europejskim – organizacje lobbujące za tym prawem nie chciały, by podlegało ono weryfikacji przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
O co więc w tym wszystkim chodzi? Stare porzekadło mówi, że gdy nie wiadomo o co chodzi, to z pewnością chodzi o… pieniądze! Patrząc na ewentualne konsekwencje wprowadzenia ACTA w życie okazuje się, że ich największym beneficjentem będą koncerny i inne organizacje żyjące z zarządzania prawami autorskimi. Zresztą wystarczy popatrzeć kto w Polsce poparł nowe regulacje prawne:
ZPAV, ZAiKS, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Stowarzyszenie Dystrybutorów Filmowych, Business Software Alliance, FOTA i Polska Izba Książki
Jakoś nie wierzę w bajki o dbaniu o prawa twórców, na których koncerny (szczególnie amerykańskie) zarabiją krocie. Śmiem twierdzić, że prawa własności intelektualnej, w tym patenty, to świetny amerykański sposób na dojenie konsumentów z kasy (zainteresowanym polecam dwa przykłady z amerykańskiego podwórka: Copyright Term Extension Act i Amerykański Kongres może wycofać dzieła z domeny publicznej) . Bo przecież mamy już bardzo sensowne regulacje w zakresie prawa własności intelektualnej – po co więc nowe?
Szczególnie takie, które niosą ze sobą konkretne zagrożenia:
- walka z naruszeniami praw autorskim może być przerzucona na dostawców usług internetowych – a od czego mamy policje i sądy? dlaczego intensywna ochrona praw autorskich “w środowisku cyfrowym” ma polegać na blokowaniu pirackich zasobów, czy ujawniania danych podejrzanych osób organizacjom komercyjnym bez wyroku sądu (jakże ogromne pole do nadużyć przy okazji);
- nowe definicje naruszeń praw autorskich mogą ograniczyć prawa do ujawniania informacji ważnych dla opinii publicznej – chyba ciężko uciec od skojarzeń z kneblowaniem mediów i wolności słowa… a “monitorowanie Sieci w poszukiwaniu podejrzanych o piractwo” jest bardzo elastyczne i zostawia dużo miejsca dla nadinterpretacji!
- nowe prawo jest bardzo jednostronne, gdyż chroni “przemysł”, a nie zabezpiecza w żaden sposób praw obywateli – dlaczego rząd, który wybraliśmy w demokratycznych wyborach stara się uprzywilejować tak wąską grupę interesów kosztem ogółu społeczeństwa? ogłaszanie tego sukcesem polskiej prezydencji UE zakrawa na drwinę lub traktowanie własnych obywateli jak kompletnych matołów.
Co więc możemy zrobić? Z pewnością żadne robienie “zadymy” ( jestem absolutnym przeciwnikiem piractwa, a akcje hakerskie dają mocne argumenty drugiej stronie, choć może dzięki spektakularnym wydarzeniom z wczorajszego wieczoru temat przebije się do mediów, a nieświadomi problemu się obudzą) ale żyjąc w demokratycznym kraju należy używać mechanizmów demokracji. Myślę, że warto wysłać e-maila do posła ze swojego okręgu (pełna lista wg okręgów wyborczych) – ja już to zrobiłem i oto odpowiedź Tylko wolny Internet jest twórczy. Polecam również przystąpienie do akcji na Facebooku Nie dla ACTA w Polsce, która skupia już kilkadziesiąt tysięcy Polaków.
Pamiętaj, że nikt nie zrobi tego za Ciebie! A dzięki Internetowi i sile społeczności Twój głos naprawdę może dotrzeć do decydentów i mieć wpływ na naszą przyszłość!
PS. Osobom zainteresowanym zgłębieniem tematu ACTA polecam:
- bardzo ciekawą listę pytań dot. ACTA przygotował Piotr VaGla Waglowski Pytania o ACTA – ściąga dla dziennikarzy interesujących się tematem
- wpis Jakuba Chabika O suwerenności i reprezentacji – rozmyślania na marginesie ACTA
- wpis Olgierda Rudaka, czy ACTA faktycznie może mieć wpływ na polskie prawo.



Mniej więcej takie zdanie mam na ten temat. Nasze prawo autorskie jest restrykcyjne i chroni skutecznie twórców. Chroniłoby skuteczniej gdyby sądownictwo działało sprawniej. Wprowadzanie takiego aktu prawnego, przy pomocy instytucji, nie mających legitymizacji społecznej budzi spory sprzeciw. Czy rzeczywiście hackowanie stron ma sens nie wiem i nie wiem czy rzeczywiście zostały zhackowane ale w końcu dziennikarze typu M. Olejnik podjęli temat a chyba o to chodziło.
Tomek Nadolny
22/01/2012 at 10:33
Zgadzam się w pełni z opinią na temat ACTA. Z drugiej strony, trudno podejmować demokratyczne próby rozwiązania problemu (poprzez dyskusję), jeśli prawodawcy nie zostawili nam czasu na zorganizowanie dyskusji. W takim układzie z cenzurą należy walczyć innymi dostępnymi środkami.
Hołek
22/01/2012 at 11:21
Tego typu porozumienia czy ustawy są klasycznym przykładem leczenia skutków a nie przyczyn. Zamknijmy ludzi, którzy ściągają nielegalnie filmy czy muzykę z Internetu. Przy okazji pozamykajmy też strony internetowe. Z tego co zauważyłem będzie wystarczyło, że ktoś w komentarzu wstawi link do jakiegoś zdjęcia i będzie to podstawą do wyciągnięcia sankcji wobec wszystkich użytkowników i administratorów strony. Zupełnie jak za komuny. A z czego piractwo się bierze?? Bo najczęściej ludzi nie stać na zakup oryginałów. Nikt nie rodzi się piratem. Już o tym napisałem na stronie FB “Nie dla ACTA w Polsce”. O tym jak ceny filmów, muzyki czy oprogramowania nie pozostawiają mniej zamożnym (a tych jest w Polsce najwięcej) wyboru co do sposobu zdobycia konkretnego, potrzebnego tytułu.
Vlad
22/01/2012 at 11:22
Zacytuję siebie z innej strony bo nie chce mi się tworzyć od nowa i zwalniam moją wypowiedx od praw autorskich bo piszę to dla innych.” Umówmy się co to są prawa autorskie czy nuty czy zbiór ich ? Bo ja np. powiem że mój przodek robiąc łuk wymyślił struny do instrumentów na których ktoś nagrywa nuty których on jest autorem. Udowodnisz że mój przodek tego nie wymyślił ? Czy jak mój znajomy kupi płytę i da mi ją do posłuchania to czy ja jestem piratem ? A jak sobie ją skopiuję to czy jestem piratem ? Czy ktoś kto nagrał tę płytę, która jest okrągła, a koło wymyślił mój przodek (a co może nie?) i nie zapłacił mi tantiemów za wynalezienie koła to czy jest w porządku ?
Uważam że dobrze prosperujący muzyk czy inny wykonawca zarabia na koncertach i potrafi sprzedać płytę w ten sposób aby nie być okradzionym. Zauważmy że pan red. Cejrowski skutecznie obronił się przed “piractwem”. Właściciel Microsoft mimo iż jest najbardziej okradanym człowiekiem na świecie jest jednocześnie najbogatszym bądź jednym z najbogatszych. Mam znajomego który wydał płytę i nie ma jej w sieci oprócz materiałów promocyjnych. Jeśli ktoś chce, potrafi się skutecznie chronić przed piratami. ”
ACTA to nic innego jak bronienie praw autorskich dla wielkich firm dystrybutorskich.
J@ceq
22/01/2012 at 11:27
Wybraliśmy sobie demokratycznie rządy, ale najwyraźniej po przejęciu władzy, demokracja zaczęła im nieco przeszkadzać – they ACT Against democracy! :-/
Maciej Jedrzejowski
22/01/2012 at 11:28
W pełni zgadzam się z autorem i przedmówcą- skuteczne sądownictwo oraz tańsze książki i płyty są lepszą ideą niż nieścisłe, pozwalające na nadużycia regulacje prawne, w dodatku uchwalane w kuriozalny sposób. A co do rzekomych ataków hakerskich- nawet jeśli ich nie było, to dopiero taka wiadomość przykuła uwagę konwencjonalnych mediów i dopiero teraz, na 4 dni przed podpisaniem umowy przeciętny Kowalski dowie się o sprawie: o to właśnie chodziło !
Gnievku
22/01/2012 at 11:43
Nie zgadzam się na to ! Blokują nas we wszystkim ! Według mnie to jest bez sensu . Nic nie pomoże , a tylko zepsuje życie niektórych ludzi . Niektórzy pracują przed internet , robią studia , a jeśli każda strona ma być bez najmniejszego powodu (bo według mnie te powody to jak argumenty 5 letniego przedszkolaka) to co będzie z ich życiem ? Jeśli o byle co zablokują portale społecznościowe to jak będziemy rozmawiać z naszymi przyjaciółmi , którzy mieszkają daleko ? Jest jeszcze wiele innych rzeczy ! Ja ACTA mówie NIE ! Musimy razem temu zapobiec !
GyGyta
22/01/2012 at 11:45
hej hej, świetny komentarz – udostępniam na swoim blogu, pozdrawiam
)
Anna Petelenz
22/01/2012 at 12:10
Jak najbardziej popieram, trzeba coś z tym zrobić!
Emil.S.
22/01/2012 at 17:20
Nie chcę ACTA, dlatego zachęcam znajomych by podpisywali petycje w tej sprawie. ACTA = CENZURA a przecież internet pod CENZURĄ przestanie istnieć;((
mojaidea
22/01/2012 at 17:29
Aż strach mnie oblatuję, gdy czytam i wiem coraz więcej o ACTA.
Jeśli ustawa zostanie podpisana to oznacza zdradę wolności słowa (i wyznania). Internet to jeszcze ostatnie niezmanipulowane źródło na świecie (chociaż założę się, że i tak połowa sieci jest manipulowana). To ewidentna zagłada kolebki systemu demokratycznego, która głosi “wolność słowa”.
Jako autor własnego bloga, gdzie umieszczam własne prace, wyrażam sprzeciw wobec manipulacji oraz globalnej cenzurze ostatniego wolnego przekazu, jakim jest internet.
Autor Jakub
22/01/2012 at 20:26
[...] Kilka głosów w sprawie ACTA: http://prawo.vagla.pl/node/9634 http://prawo.vagla.pl/node/9636 http://mirekpolyniak.wordpress.com/2012/01/22/nie-dla-acta/ [...]
NIE dla ACTA! Etyka a masowe ataki na strony rządowe w ramach protestu przeciw ACTA. | Szelest Stron
22/01/2012 at 23:20
[...] Dlaczego mówię: Nie dla ACTA [...]
STOP ACTA! | MyNotebook - Bobiko's Blog
23/01/2012 at 02:10
[...] Zagrożenia: http://mirekpolyniak.wordpress.com/2012/01/22/nie-dla-acta/ [...]
NIE DLA ACTA W POLSCE ! | QPR – Queens Park Rangers
23/01/2012 at 02:36
[...] Zagrożenia: http://mirekpolyniak.wordpress.com/2012/01/22/nie-dla-acta/ [...]
Nie dla ACTA |
23/01/2012 at 10:31
Mirek dzięki! Ja się już pogubiłam kto z czym i za ile, ale im więcej takich artykułów i wpisów czytam, tym bardziej mi się wszystko klaruje we łbie.
eMajdak
23/01/2012 at 11:20
[...] Zagrożenia: http://mirekpolyniak.wordpress.com/2012/01/22/nie-dla-acta/ [...]
Powiedzmy Nie dla ACTA w Polsce! |
23/01/2012 at 11:31
[...] Po trzecie, edukuj. Podsyłaj znajomym wartościowe teksty poświęcone problematyce porozumienia ACTA. Polecam swój (no a jak inaczej!), ale nie tylko. Warto też rzucić okiem na inne blogi (z naciskiem: blogi, nie serwisy informacyjne) – na przykład ten lub ten. [...]
Kultura vs ACTA | jestKultura.pl
23/01/2012 at 16:30
Dowody na totalitaryzm w Polsce w 16 punktach:
Totalitaryzm w dzisiejszej Polsce
http://mocniejszy.wordpress.com/2012/01/25/totalitaryzm-w-dzisiejszej-polsce/
mocniejszy
25/01/2012 at 10:39
W twoim artykule jest wiele nieprawdziwych informacji i brak konkretnych zarzutów.
pisząc o “zagrożeniach” nie odwołujesz się do zapisów dokumentu
pisząc o podaniu do publicznej wiadomości mijasz się z prawdą, gdyż dokument jest jawny od 2010 roku (znane były również jego nieostateczne wersje)
pomijasz fakt głosowania nad nim w krajowym i europejskim parlamencie, które już się odbyło
ACTA można postawić kilka konkretnych zarzutów
niestety giną one w setkach podobnych nierzetelnych tekstów
i sprawiają że obrona hasła “nie dla ACTA” jest coraz trudniejsza
marian
29/01/2012 at 02:45
@ marian:
Swój wpis opublikowałem na podstawie tego, co udało mi się znaleźć w Sieci oraz dyskusji z prawnikami. Co do jawności dokumentu to polecam ten tekst http://wiadomosci.wp.pl/page,2,title,To-oni-narzucili-nam-ACTA-Polski-nie-pytano-o-zdanie,wid,14202675,wiadomosc.html – nie podoba mi się tytuł ale przychylam się do ogólnej wymowy artykułu.
Jeśli chodzi o głosowanie to warto przeczytać wypowiedź parlamentarzysty, który brał w nim udział http://migal.salon24.pl/384515,90-poslow-nie-wie-o-90-glosowan-czyli-demokracja-udawana – okazuje się, że nie miał bladego nawet pojęcia, o co chodziło.
Może napiszesz rzetelniejszy tekst nt. ACTA od mojego: chętnie udostępnię łamy swojego bloga.
Mirek Połyniak
29/01/2012 at 08:36
Złośliwe – dyskusję o ACTA można sprowadzić do prostego pytania: “Skoro jest to tak złe prawo, że nawet amerykanie (którzy próbują ACTA narzucić całej reszcie świata) sami jej nie uchwalili, to po tym bardziej co wprowadzać je w Polsce”?
animowany
29/01/2012 at 14:29
Jest pewien atut całej tej sprawy. Mianowicie do szerszeg grona osób dotarło w jaki sposób “pracuje” rząd. Jak przepycha się “ustawki” oraz “porozumionka” – “nierządem” Polska stoi. Istny Circus Maximus…
Wojtek Szywalski (@wojteksz)
03/02/2012 at 16:10